Kim ja jestem, co tu robię?

tagi w last.fm - :))), 2009-06-14 00:47:50

Znalazłam ostatnio stronę, która pobiera z mojego profilu na last.fm dane na temat słuchanej przeze mnie muzyki i wypisuje wszystkie tagi, jakimi oznaczyli ją użytkownicy. Większość jest "zwykła", ale trafiło mi się kilka perełek :)

easy listening
hardest metal known to man
oh yes
nwobhm
fuckin awesome
nie taka napierdalanka ale tez jest wesolo
szatan jest wielki wiec w gore podniesmy butelki
666
polak potrafi
seks w konfesjonale
slow sleepy nice
znajome kapele
fckn awesome wave of progressive and other kinds of metal
fucking brilliant
qlos
lipali na fali bo lipa nie pali
niektore pasikoniki moga kopulowac nawet co 18 sekund
zajebisty wokal
takich dwoch jak ich trzech nie ma ani jednego
songs to kill yourself to
polskie rupiecie
not emo
crap dla niewyzytych nastolatek
glupawka
za rok matura
liszaj radio

:)

Tagi: zabawne

skomentuj // (1)


Internet bez reklam - takie rzeczy nie tylko w Firefoksie, 2009-04-11 22:42:36

Reklamy na stronach internetowych zajmują wysoką pozycję na liście rzeczy, które mnie irytują. "Pływające" bannery zasłaniające tekst, który właśnie czytam, reklamy z dźwiękiem zagłuszającym moją muzykę, przeróżne grafiki i reklamy tekstowe rozwalające mi cały układ strony... są praktycznie wszędzie. Najwyższy czas powiedzieć im "do widzenia".

Użytkownicy Firefoksa mogą skorzystać z dodatku o nazwie Adblock Plus. Podobna "wtyczka" do Opery nie istnieje, ale nie należy się martwić. Od wersji 9 w Operze znajdziemy dość niepozorną, ale pożyteczną funkcję: blokowanie zawartości. Używanie jej nie należy do skomplikowanych - prześledźmy to na przykładzie konkretnej strony.

Tak wygląda znana strona prv.pl:


(kliknij, by powiększyć)

Tylko dwie reklamy - niby nieźle, zdarzają się strony, na których śmieci jest wiele więcej. Za to te dwie reklamy zajmują sporą część strony. Możemy je zablokować. Wystarczy kliknąć prawym przyciskiem myszy w dowolnym miejscu na stronie i z menu wybrać opcję "Zablokuj zawartość...":


Przejdziemy wtedy do trybu blokowania. Elementy, których nie możemy zablokować, zmienią kolor na jasnoszary, pozostałe nie zmienią barw. Aby zablokować element, wystarczy go kliknąć. Opera automatycznie ustawi filtr (blokując np. wszystkie obrazki z serwera reklamodawcy). Oczywiście, należy klikać z głową :)


(kliknij, by powiększyć)

Gdy już zablokujemy wszystkie niechciane obrazki, wystarczy kliknąć "zastosuj". Oto, jak wygląda strona prv.pl po wycięciu reklam:


(kliknij, by powiększyć)

Oczywiście, powyższe postępowanie nie zablokuje nam wszystkich reklam, które kiedykolwiek mogłyby się wyświetlić. Moglibyśmy uruchamiać blokowanie zawartości na każdej z odwiedzanych stron i pracowicie klikać w znienawidzone reklamy, ale to syzyfowa praca.

Jak zauważyliśmy wcześniej, Opera nie blokowała konkretnych obrazków, a tworzyła filtr (postaci np. www.reklamodawca.pl/bannery/*). Dobrze byłoby więc znaleźć plik, w którym przechowywane są wszystkie filtry i zaktualizować go o typowe dla reklam wyrażenia.

Nic prostszego! Wystarczy wpisać w polu adresu opera:config#URL Filter File i wcisnąć Enter (bądź kliknąć ten link). Opera wyświetli nam lokalizację pliku z filtrami (urlfilter.ini). Możemy go otworzyć i obejrzeć :)

Zablokowana zawartość znajduje się w sekcji [exclude], każdy filtr w osobnej linii. Na razie linii (jak i blokowanych reklam) jest niewiele.

Typowy zestaw filtrów, blokujący większość reklam, wygląda tak:

*-ad.cgi*
*-ads/*
*.2o7.net*
*.ad-*
*.ad.*
*.adbrite.*
*.adrevolver.*
*.ads.*
*.adserver.*
*.adtomi.*
*.advertising.*
*.banner*
*.blogads.*
*.casalemedia.*
*.click*
*.doubleclick.*
*.fastclick.*
*.google.*/adfetch*
*.googleadservices.*
*.googlesyndication.*
*.kontera.*
*.linkbuddies.*
*.mochibot.*
*.overture.*
*.pheedo.com*
*.qksrv.*
*.quantserve.*
*.roar.*
*.slickkicks.*
*.tradedoubler.*
*.tradepub.com*
*.trafficzap.*
*.tribalfusion.*
*/accresults.*
*/ad.*
*/ad/*
*/ad_*
*/adbot.*
*/adc_*
*/adclient.*
*/adcouncil/*
*/adframe.*
*/adgifs/*
*/adgraph/*
*/adimages/*
*/adinfo*
*/adlog.*
*/adlog/*
*/adrotator.*
*/ads.*
*/ads/*
*/ads_*
*/advert*
*/adview.*
*/affiliates/*.js
*/banner/*
*/banners/*
*/hotfreebies.html*
*/housead/*
*/liveads/*
*/pagead/*
*/phpads/*
*/pop.cgi*
*/pop.htm
*/pops/*
*/poptest.*
*/popup/*
*/printads/*
*/redir.asp*
*/skyscraper/*
*/softad/*
*/sponsor/*
*/sponsors/*
*/tw/adt*
*120x240*
*120x600*
*120x90*
*160x600*
*234x60*
*336x280*
*468x60*
*728x90*
*_ad.js
*_ad_*
*_ads.js
*_ads_*
*_advert*
*_adx_*
*_banner_*
*_borders/*
*_superad*
*a.p.f.qz.*
*a.r.tv.*
*ad-flow*
*ad.afilo.pl*
*ad.bonprix.pl*
*ad.trafficmp.*
*ad_type*
*adbot*
*adclick*
*adclix*
*adclub*
*adcycle*
*adflight*
*adframe*
*adimage*
*adknowledge*
*adlink*
*adlogix.*
*admaximize*
*admex*
*admonitor*
*adocean.pl/files*
*adpulse*
*adrunner*
*adserv*
*adseu.*
*adsoftware*
*adswap*
*adtomi.*
*adv.gazeta.pl/ads*
*aureate*
*avenuea*
*banner.*
*banners.*
*bluestreak.*
*burstmedia*
*burstnet*
*clickxchange*
*darkblue.*
*darkbluesea.*
*dbbsrv.*
*exitpopup*
*flycast*
*focalink*
*headerpopup*
*hit.stat24.com/files*
*hitexchange*
*hitlist*
*hitsites*
*houseads_*
*i.us.rmi.yahoo.*
*imaginemedia*
*intellitxt*
*jsads*
*linkads*
*linkexchange*
*linkpopup*
*linkshare*
*linksynergy*
*media.fastclick*
*pagead2.googlesyndication.com/pagead*
*paypopup*
*popieen.*
*popme.*
*popunder*
*popupad*
*ps.interpolls.*
*radiate*
*reklama.koszulki.com*
*s2.hit.stat24.com/files*
*secure.webconnect*
*smartsize_*
*spinbox.versiontracker.*
*spylog*
*static.allegro.pl/site_images*
*static.nasza-klasa.pl/media*
*subs.timeinc.*
*toolbar.google.*
*trafic.ro/*
*us.a1.yimg.*
*us.f.yahoofs.*
*valueclick*
*vht.tradedoubler.com/file*
*view.atdmt*
*x.mycity.*
*z.about.*
*zdmcirc*
*zuo.kretyn.com/www*

Testowałam go przez kilka miesięcy i muszę przyznać, że sprawuje się świetnie :)

Wystarczy skopiować powyższą listę, zamknąć Operę (ważne!), otworzyć plik urlfilter.ini, wkleić listę na końcu pliku (w kolejnej linii po [exclude], bądź po istniejących wpisach) i zapisać zmiany.

Teraz możemy uruchomić przeglądarkę ponownie i cieszyć się internetem bez reklam! :)

Tagi: informatycznie

skomentuj // (0)


O przeklinaniu, 2009-02-18 12:18:22

Być może jestem językową purystką, ale nic nie mogę na to poradzić. Nawet zapożyczenia, choć większość z nich uważam za kompletnie niepotrzebne, nie denerwują mnie tak bardzo, jak wulgaryzmy.

Świadoma rezygnacja z używania wulgaryzmów jest według mnie wyznacznikiem kultury osobistej. Nikt, kto pozuje na człowieka światowego, znającego się na sztuce/ kulinariach/ sporcie itd., dobrze wychowanego, a przy tym wszystkim przeklina - nie ma moim zdaniem prawa mówić o sobie jako o człowieku kulturalnym.

Owszem, są sytuacje, gdy jesteśmy pod wpływem ogromnych emocji i kultura osobista gdzieś się chowa - z tym zgodzi się każdy, kto na przykład miał wypadek samochodowy bądź oblał egzamin, do którego bardzo długo się przygotowywał. Tyle, że nie da się postawić jednoznacznej granicy między ogromnymi emocjami a tymi nieco mniejszymi. U kogoś ogromne emocje może wywołać wygrany mecz ukochanej drużyny piłkarskiej, ktoś inny przejdzie nad tym do porządku dziennego.

Jeśli chodzi o telewizję - cóż, wszystko zależy od wyświetlanego filmu bądź programu. Jeśli oglądamy film o gangsterach, raczej nie spodziewamy się, że będą do siebie mówić "spadaj" czy "głupi jesteś". Ale jeśli oglądamy poważny dziennik telewizyjny, oczekujemy od prowadzących kulturalnego słownictwa i rzetelnej informacji o dzisiejszych zdarzeniach - nie emocji i przekleństw.

Podobnie jest z literaturą - w niektórych książkach znakomicie wpasowują się w klimat, pasują do charakteru postaci, która je wypowiada; w innych rażą, wydają się wciśnięte na siłę, żeby było "nowocześnie".

O, właśnie - "nowoczesna literatura". Tu, mam wrażenie, działa swoiste prawo "równania w dół". Młodzież nie czyta książek -> ma ograniczony zasób słownictwa -> autorzy starają się trafić do młodego czytelnika, używając jego języka -> piszą książki pełne wulgaryzmów, błędów, quasi-młodzieżowego slangu -> czytelnik dochodzi do wniosku, że taki język jest poprawny.

Mówię stanowcze NIE wulgaryzmom "na salonach". Przeklinanie nie jest dla mnie oznaką dobrego tonu czy zgodności z modą - oznacza, że jest się człowiekiem niekulturalnym, źle wychowanym i pozbawionym szacunku dla rozmówcy. I, niestety, ja także tracę swój szacunek dla osoby, którą niegdyś uważałam za kulturalną, a którą słyszę wyrzucającą z siebie stek przekleństw.

Tagi: debata, wulgaryzmy

skomentuj // (0)


Magia :), 2009-01-28 16:54:49

Tagi: zabawne, informatycznie

skomentuj // (0)


:), 2009-01-26 22:41:07

A więc, znów się zaczyna. Znów będę klepać w klawiaturę, przelewać myśli na ekran.

Gdy tylko stary blog powróci choć na chwilę, przeniosę gdzieś stare notki. Przewija się w nich kawał mojej osobistej historii, ponad trzy i pół roku blogowania. Aż nie chce się wierzyć, jak bardzo przez ten czas się zmieniłam. Z przewrażliwionej, wręcz neurotycznej nastolatki stałam się nagle studentką, której nie straszny ni wiatr, ni mróz, ni pisanie kompilatorów języków leniwych... e, nie, wróć, kompilatory jednak są straszne :)

Jednego jestem pewna - nie spoważniałam ani na trochę. A nawet mam wrażenie, że patrzę na świat z większym przymrużeniem oka, niż kiedyś. I wreszcie widzę, że jest kolorowy. Nie czarno-biały, ale pełen odcieni.

Ha! Lepiej zauważyć to późno, niż wcale :)

Z blondynkowym pozdrowieniem, M. 

 

Tagi: powitanie, sentymentalnie

skomentuj // (0)


Świat według blondynki, 2008-12-29 22:26:31

Stary blog wraz z serwerem zniknął na amen - czas więc na nowy.

Może to i dobrze, może wena wróci...?

Tagi: powitanie

skomentuj // (1)


Miło mi - Magda, lat 21, obecnie studentka ii UWr. Miłośniczka książek, fantastyki, graficzenia, gier RPG, rządzenia się w kuchni. Najprawdopodobniej (o zgrozo) przyszły informatyk. O ile przestanę dostawać wysypki na sam dźwięk słowa "Programowanie" ;)

Lubię stawać w poprzek stereotypom - jestem kobietą na informatyce, nie noszącą koszul w kratkę, blondynką raczej niegłupią, stworzeniem na przekór "złemu światu" wesołym i optymistycznym.

Czasem dopada mnie grafomania. Coraz rzadziej, za co dziękuję dobrym duchom, bo moje wytwory nie nadają się nawet do szuflady. Część tekstów ląduje mimo to na blogu. Zazwyczaj bezładny zapis myśli, zazwyczaj marudnych. Wiadomo, gdy jest dobrze, człowiekowi nie chce się pisać. A nuż zapeszy? :)

ARCHIWUM



BLONDYNKOWE MIEJSCA W SIECI


© Magda S. 2009. Credits: Jade Gordon